Joanna Zółtek
Maruszyna
ROMOWIE Z SZAFLAR Z OBWODU MARUSZYŃSKIEGO
Celem
niniejszej pracy jest zebranie i przedstawienie wiadomości dotyczących Romów z
Szaflar, mieszkających na osiedlu Zadział, graniczącym ze wsią Maruszyną,
znajdującą się w gminie Szaflary Praca będzie poświęcona społeczności romskiej,
która należy do obwodu maruszyńskiego.
Natomiast życie Romów z innej części
Szaflar nie będzie jej tematem.
W pracy znajdzie się krótki rys historyczny Romów z
Szaflar. Następnie zostanie scharakteryzowana społeczność romska z osiedla
Zadział, ich środowisko i poziom życia. Kolejne rozdziały będą poświęcone Rządowemu
programowi na rzecz społeczności romskiej, którego projekty realizuje gmina
Szaflary, jak i Zespół Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Maruszynie Dolnej.
Kolejno zostanie przedstawiona edukacja Romów z Szaflar w ZSPiG w Maruszynie
Dolnej, której początki sięgają 1960 roku, gdyż właśnie wtedy mniejszość ta
przeniosła się ze szkoły z Szaflar do szkoły podstawowej w Maruszynie. Pracę
zakończy rozdział o projektach, które realizowane są dziś w szkole w Maruszynie
Dolnej.
Pewne jest, iż Romowie
związani są z regionem Podhala od końca XVIII wieku, kiedy to miały miejsce
reformy Marii Teresy. Zamiarem cesarzowej było osiedlić wędrujących Cyganów.
Osiedlenie zostało dokonane przy użyciu siły. Wydano na terenach austriackich i węgierskich bardzo surowe dekrety, na
skutek czego Cyganie zmuszeni zostali do zrzeknięcia się swojej kultury i
tradycyjnych profesji. I wtedy osiedlili się m.in. na Podhalu, w Gorcach,
lokując swoje osady przy wioskach górskich i już od samego początku traktowani
byli przez ludność miejscową z wielką pogardą [2].
Już samo miejsce, na którym
osiedlano Cyganów było swoiste. Było rodzajem skoszarowania odrzuconych
(Gerlich 1998: 32), miejscem niczyim, nawet nie należącym do gminy, dlatego
często osiedlali się na tzw. kamieńcu,
przy rzece lub na granicach wsi [3].
Tak właśnie mieszkają Romowie w Szaflarach, na granicach dwóch wiosek. Zawsze o
nich mówiono, że są to Cyganie spod
Maruszyny. Jednak wedle urzędowej poprawności, jest to ludność
zamieszkująca obecnie osiedle Romów Zadział, przynależące do gminy Szaflary,
gdyż ich osada znajduje się na krańcach szaflarskich zagonów, które dochodzą do
wody granicznego potoku Rogoźniczek, a już na jego lewym brzegu znajdują się
pierwsze gospodarstwa wsi Maruszyna. Na to miejsce, znajdujące się za górą Ranisberg
osiedlił Romów wójt Wojciech Kamiński, po dużej powodzi, która miała miejsce w
1934 roku. Woda zniszczyła budy, w których mieszkali na kamieńcu nad Dunajcem.
Jednak nie wiadomo skąd Romowie przywędrowali do Szaflar. Jedna z hipotez
zakłada, że przyszli z Białego Dunajca , gdyż według wykazu wójta z 1934 roku w
wiosce tej mieszkało 11 Romów Z relacji
starszych mieszkańców Szaflar wynika, iż akcja ratowania Romów podczas powodzi
w 1934 roku była bardzo dramatyczna. Dunajec, który bardzo wezbrał, odciął ich
osadę od brzegu, dlatego strażacy przerzucali na zatapiającą się wysepkę liny,
by przeciągnąć na bezpieczny ląd zagrożonych zatopieniem Romów. Wynikła więc
potrzeba przeniesienia ich w inne miejsce. Na początku koczowali w centrum wsi
naprzeciw kościoła w szałasie na Potoczku. Jednak dzięki staraniom wójta
Kamińskiego wybudowano dla nich trzy domy „pod Maruszyną”, z gruntu należącego
do samego wójta i pola plebańskiego, które ofiarował proboszcz ks. Władysław
Wójtowicz (Antoł 2002: 22). Według innych źródeł Romowie z centrum Szaflar
zostali wypędzeni na skraj wsi w czasie okupacji, kiedy to zorganizowano
uroczystości mającą na celu wypędzenie wszystkich Cyganów nad potok Rogoźniczek
między Szaflarami a Maruszyną. I tak właśnie powstała osada, która istnieje tam
do dzisiejszego dnia[4].
2. Zajęcia
Romów z Szaflar.
Gdy Romowie przesiedlili się
z centrum Szaflar nad potok Mały Rogoźnik juz wtedy mężczyźni romscy trudnili
się przede wszystkim kowalstwem, gdyż ich siekiery, motyki i lemiesze cieszyły
się wzięciem i uznaniem. Natomiast kobiety zajmowały się domem i pracą w polu.
Innym zajęciem mężczyzn było
muzykowanie. Romowie z Szaflar często grali zarobkowo na góralskich weselach.
Takim znanym prymistą z Szaflar był Michał Mirga, uważany za prawdziwego mistrza
nut góralskich i melodii cygańskich. Innym znanym muzykantem był Julek Mirga,
znakomity skrzypek, który grywał w restauracjach Nowego Targu. Jednak został
wzięty do niewoli i zamordowany w Oświęcimiu. Legenda głosi, że aresztowano go
za to, iż zagrał i zaśpiewał Mazurka Dąbrowskiego (Antoł 2002: 22).
Najgorszy okres dla Romów, to
czas II wojny światowej, okres wojny i okupacji niemieckiej. Najstarsi
mieszkańcy Maruszyny pamiętają, iż Cyganki chodziły po domach i prosiły o
jedzenie dla siebie i dzieci, mając jedynie nogi owinięte szmatami.
SPOŁECZNOŚĆ ROMSKA Z SZAFLARACH W OBWODZIE
MARUSZYŃSKIM.
1. Romowie z obwodu
maruszyńskiego.
Maruszyna to wioska
usytuowana w południowej części Polski. Jest największą wsią Gminy Szaflary
(1538 ha powierzchni). Leży w Kotlinie Podhalańskiej na południowy zachód od
miasta Nowy Targ. Maruszyna jest wsią wierchową i ma dwa duże wzniesienia,
liczące ok. 775 m.n.p.m. (góra Żor i wzniesienie na końcu wsi koło rodziny
Stopków) Ze względu na różnice wzniesień, umownie zaczęto dzielić Maruszynę na
Górną i Dolną. Wioskę przecinają dwie główne drogi, jedna prowadzi do drogi
Nowy Targ – Chyżne, druga do „Zakopianki”, będąca połączeniem Krakowa z
Zakopanem. Maruszyna sąsiaduje od wschodu
z Szaflarami, a granicą jest potok Mały Rogoźnik (Rogoźniczek) [5].
I właśnie na krańcach wsi Szaflary, nad potok Mały Rogoźnik zostali osiedleni w
1934 roku Cyganie.
Romowie mieszkający na
osiedlu Zadział w Szaflarach, to mniejszość etniczna, należąca do grupy
Bergitka Roma. Mimo iż formalnie zamieszkują grunt należący do gminy Szaflary,
to jednak bliżej mają do szkoły i sklepów w Maruszynie Dolnej. Tam najmłodsze
dzieci odprowadzane są do „zerówki”, inne chodzą do szkoły podstawowej i
gimnazjum, które znajduje się w tym samym budynku. Jeszcze inni uczęszczają na
nabożeństwa do kościoła parafialnego, który stoi w centrum wsi w Maruszynie
Górnej, mimo iż na piechotę mają do pokonania długą drogę, która biegnie cały
czas pod górę.
2. Środowisko społeczne.
Romowie z osiedla Zadział
stanowią dość liczne skupisko, jeśli biorąc pod uwagę ludność wsi Maruszyny,
która oscyluje w granicach niecałego tysiąca mieszkańców, przy powierzchni
wioski wynoszącej 1538 ha. Dziś na osiedlu mieszka ok. 20 rodzin liczących
blisko 140 osób [6].W centrum
Szaflar mieszkają także inni Romowie[7].
Wiosną 2006 roku władze miasta Nowego Targu przesiedliły jeszcze sześć rodzin
romskich z miasta do Szaflar, lokując ich w budynkach komunalnych. Obecnie
Romów jest tam ok. 40. (Słowik, Miśkowiec 2006)
Jeśli biorąc pod uwagę
strukturę wieku, to Romowie z Szaflar reprezentują młodą społeczność, na co
wpływ ma szybki przyrost naturalny. Zazwyczaj w dwóch ciasnych pomieszczeniach
mieszka rodzina złożona z dziadków, rodziców i przynajmniej trójki dzieci, choć
bardzo częstym są rodziny wielodzietne.
Osiedle Romów znajduje się w
bezpośrednim sąsiedztwie maruszynian, dzieli ich jedynie niewielki potok. Na
Zadział prowadzi usypana, żwirowa droga, która podczas deszczów jest pełna
kałuż i błota.
Osiedle tworzy kilkanaście
domów, skupionych blisko siebie lub połączonych ścianami bocznymi. Pod względem
architektonicznym jest bardzo ubogie. Do dnia dzisiejszego na osiedlu, obok
drogi znajdują się często sypiące się już drewniane latryny. Zabudowę osiedla
tworzą budy, baraki drewniane i murowane, a także szopy do przechowywania
posiadanego inwentarza. Powstają także nowe budynki mieszkalne. Z zewnątrz
wszystkie budynki wydają się niezwykle ubogie, odrapane i brudne. Jednak
wnętrze jest dobrze zagospodarowane. Romowie mają wyposażone mieszkania w
sprzęt AGD i RTV. Niemal każda rodzina, nawet ta najuboższa posiada telewizor
kolorowy, a także zestaw do odbioru satelitarnego. W wielu budynkach są
łazienki. W dalszym ciągu na osiedlu brakuje kanalizacji. Ścieki często
odprowadzane są do Małego Rogoźnika. Kłopoty występują także z wodą pitną.
Zdarza się, do tej pory, iż mieszkańcy czerpią wodę z pobliskiego strumyka.
Nadal częstym jest zjawisko prania i płukania odzieży i innych rzeczy w potoku.
Jednak woda stamtąd jest coraz bardziej zanieczyszczona i nie nadaje się do
spożycia, dlatego wiele rodzin ma własne studnie głębinowe.
Ogólnie biorąc stan osiedla
nie jest tak bardzo tragiczny. Mimo iż część budynków ulega degradacji
(niektóre nie są wcale modernizowane i niszczeją), to jednak pewna część
mieszkańców sama remontuje swoje domy. Częstym jest zjawisko wymieniania okien,
ocieplania z zewnątrz domu bądź dostawiania przybudówek.
3. Poziom życia Romów.
Po wojnie na osiedlu Zadział
zaczęło przybywać coraz więcej domów, w miarę łatwiejszego zatrudnienia w
Zakopanem i Nowym Targu. Dlatego w tamtym okresie powstawały już małe domki
rodzinne, które wyparły zbiorowe „budy”, stawiane z rozbiórki innych domów
(Antoł 2002: 22).
Romowie zatrudnieni byli w
MPGK w Nowym Targu, pracowali przy śmieciach albo zamiatali ulice (Zabrzeska
200: 11). Jednak większość została zwolniona , nawet po kilkunastu latach
zatrudnienia.
Obecnie mają bardzo duże
trudności ze znalezieniem pracy, ponieważ bezrobocie dotknęło ich pierwszych.
Wysoki wskaźnik bezrobocia jest bardzo dużym problemem i objawem deklasacji, a
tym samym niskiego społecznego usytuowania Romów (Paleczny 2000:14). Romowie z
Zadziału mają znikome szanse na znalezienie legalnego dochodu, dlatego
większość obecnie wyjeżdża całymi rodzinami do Anglii. Inni, którzy pozostają w
Polsce szukają alternatywnych sposobów i źródeł utrzymania. Jedni próbują
zarobić kilka groszy wożąc i sprzedając złom i butelki, jeszcze inni szukają
zarobku przy robotach interwencyjnych (Antoł 2002:22). Natomiast kobiety chodzą
po domach i handlują odzieżą.
Teraz prawie wszystkie rodziny korzystają z pomocy
opieki społecznej. Są to m.in. zasiłki stałe, z tytułu sprawowania opieki nad
chorym dzieckiem, inne to świadczenia okresowe, jednorazowe lub celowe, często
są to zasiłki długotrwałe.
4. Rządowy program na rzecz
społeczności romskiej.
Pomocy Romom z Zadziału udziela także gmina w Szaflarach, która
bierze udział w realizacji Rządowego programu na rzecz społeczności
romskiej, a jego celem jest poprawa warunków życia Romów. Program ten
realizuje Gminny Ośrodek Opieki Społecznej w Szaflarach i Zespół Szkoły
Podstawowej i Gimnazjum w Maruszynie Dolnej, gdzie uczęszczają dzieci romskie z
osiedla Zadział [8]
W ramach programu wykonano remonty budynków na osiedlu
Zadział, zorganizowano dwa kursy kucharstwa i podstawowy kurs komputerowy,
przebudowano drogę dojazdową na osiedle, sfinansowano kurs prawa jazdy
kategorii D dla dwóch Romów, zatrudniono asystenta romskiego w szkole w
Maruszynie na ½ etatu, organizowane są zajęcia wyrównawcze dla dzieci
pochodzenia romskiego. W szkole działa aktywnie zespół romski Terne Ciawe, a także wyposaża się
każdego roku uczniów w podręczniki i przybory szkolne.
5. Kurs kucharstwa dla kobiet romskich [9].
W ramach Rządowego programu na rzecz społeczności romskiej zorganizowano w
remizie OSP Maruszyny Górnej w grudniu 2002 roku dwa kursy kucharstwa (Podstawy kucharstwa i Kucharstwo), w wymiarze 30 godzin, w
którym uczestniczyło łącznie 25 kobiet romskich. Uczestniczki kursu otrzymały
materiały szkoleniowe od prowadzącego kurs Pana Czesława Królczyka i artykuły
pomocnicze przydatne do realizacji przydzielonych zadań. W ramach kursu kobiety
gotowały i przygotowywały różne posiłki, a także piekły ciasta. Przyrządzone
dania kobiety konsumowały na miejscu bądź zabierały do domów. Każda z osób,
która wzięła udział w kursie otrzymała
stosowne zaświadczenie o jego ukończeniu.
6. Kurs komputerowy dla Romów [10].
Innym
przedsięwzięciem w ramach realizacji Rządowego
programu na rzecz społeczności romskiej było przeprowadzenie kursu
komputerowego dla dziesięciu Romów przez Pana Jana Królczyka, nauczyciela
informatyki ze szkoły w Maruszynie Dolnej. Był to kurs w zakresie podstawowym.
Większość Romów nigdy nie miała kontaktu z komputerem i techniką komputerową,
dlatego było to zapoznanie ich z
podstawowymi elementami oraz obsługą komputera. Miały też miejsce ćwiczenia z
obróbki zdjęć. Romowie zapoznali się także z budową arkusza kalkulacyjnego,
poznali jego przeznaczenie i zastosowanie.
RELIGIA ROMÓW Z SZAFLAR
Przodkowie Romów zapewne byli wyznawcami jednej wspólnej religii, gdyż
w ich języku objaśnione jest dobro, zło, zbawienie, niebo, bóg itp. Zachowało
się określenie m.in. istoty boskiej – Deweł.
Jednak nie jest pewne czy było to bóstwo najważniejsze, czy jedno z wielu. W
epoce średniowiecza przyjęcie religii większości było dla Cyganów sposobem
uniknięcia represji, które były kierowane w ich kierunku (Bartosz 2004:15).
Dziś jest podobnie. Większości Romów wyznaje religię otoczenia. W Polsce są głównie
katolikami.
Na
osiedlu Zadział na Podhalu Romowie w kwestii religii są podzieleni. Obok siebie
mieszkają zarówno katolicy, jak i przedstawiciele Kościoła Zielonoświątkowego. Jednak zarówno jedni, jak i drudzy
traktują swą religię powierzchownie. Z jednej strony mają bardzo daleko do
kościoła w Maruszynie, dlatego tylko nieliczni uczęszczają tam na nabożeństwa.
Inni chodzą do kościoła w Szaflarach, gdzie na piechotę także jest kilka
kilometrów.
Rzadko który Cygan z osiedla
Zadział ma zalegalizowane związek. Romowie najczęściej nie mają ślubu
kościelnego. Czasem przez całe życie łączą ich jedynie zaręczyny cygańskie,
które opierają się głównie na tym, że młodzi ludzie (często bardzo młodzi) w
obecności swych rodzin mówią, że chcą być małżeństwem (Zabrzeska 2001:11).
Jednak coraz więcej par zatwierdza swoje związki. Biorą śluby cywilne. Jednak
nie zdarza się, by Romowie zawierali związek małżeński w kościele w Maruszynie
lub w Szaflarach.
O
tym, że dana rodzina jest wyznania katolickiego lub zielonoświątkowego świadczy
głównie obecność bądź absencja ich
dzieci na lekcjach religii w szkole. Obecnie do szkoły podstawowej i gimnazjum
w Maruszynie Dolnej chodzi dwudziestu uczniów pochodzenia romskiego, gdzie
jedenaścioro to dzieci z rodzin zielonoświątkowców, pozostali to katolicy.
Jednak dwie dziewczynki z klasy pierwszej i trzeciej szkoły podstawowej, mimo
iż ich rodzice są zdeklarowanymi zielonoświątkowcami, to jednak wyrazili zgodę
na uczęszczanie ich pociech na zajęcia religii w szkole z księdzem lub katechetką.
Dzieci
z rodzin katolickich Romów przystępowały do tej pory do Pierwszej Komunii
Świętej w kościele w Szaflarach, mimo iż uczęszczały na religie do szkoły w
Maruszynie Dolnej. Jednak dużym osiągnięciem jest fakt, iż w tym roku po raz
pierwszy od kilkunastu lat, dzieci romskie z klasy drugiej z Zadziału
przystąpią do Komunii Świętej w kościele w Maruszynie.
W
1992 roku, gdy w szkole w Maruszynie Dolnej została utworzona klasa romska,
wtedy też po raz pierwszy szkoła zorganizowała Romom z Szaflar wyjazd na
pielgrzymkę do Sanktuarium Matki
Boskiej Bolesnej w Limanowej. Prowadzi ja od 1996 roku Krajowy Duszpasterz
Romów ks. Stanisław Opocki, który corocznie (we wrześniu) wyrusza romską
pielgrzymką z Łososiny Górnej do Limanowej. Od tamtego czasu przedstawiciele
Romów z Zadziału każdego roku uczestniczyli
w kilku pielgrzymkach do Limanowej.
Osoby,
które są wyznania protestanckiego chodzą na nabożeństwa, które odprawiane są w
zborze Elim w Nowym Targu, gdzie
pastorem jest Jan Mamczur. Obecnie nie wiadomo ilu dokładnie Romów należy do
Kościoła Zielonoświątkowego. Natomiast w Nowym Targu i okolicach jest ogółem
obecnie około siedemdziesięciu zielonoświątkowców (Figura 2002).
Jednak
zdeklarowanymi zielonoświątkowcami Romowie z Szaflar są od niedawna. Kilka lat
temu, w 1999 roku losem biednych Cyganów zainteresowało się małżeństwo z
Finlandii – Timo i Lena, którzy przyjechali do Polski, aby głosić Ewangelię o zbawieniu w Jezusie Chrystusie Cyganom[11].
Małżeństwo to odwiedzało miejsca, w których mieszkali Romowie. Dotarli także do
Romów z Szaflar. Oprócz głoszenia Ewangelii, udzielili im także pomocy
socjalnej, która trwała nieprzerwanie przez dwa lata, do momentu wyjazdu Timo i
Leny do Finlandii. Jednak Romowie w dalszym ciągu potrzebowali pomocy
materialnej i nowego życia. Wielu Cyganów nawróciło się i kilku zostało
ochrzczonych w Szaflarach. Dla wielu wizyta gości z Finlandii miała ogromne
znaczenie. Niektórzy uważali, że ich życie zaczyna się zmieniać na lepsze.
Żyjąc w nędzy, w ruderach bez bieżącej wody i kanalizacji, gdzie większość osób
nie ma pracy oraz perspektyw na poprawę warunków swego życia, szukali pociechy i zapomnienia w
alkoholu. Po nawróceniu w życiu Romów z Szaflar zaczynało się coś zmieniać.
Niektórzy mężczyźni przestali pić i maltretować swoje żony, a kobiety zaczęły
dbać o swój dom i rodzinę (Zabrzeska 2001: 11)
Obecnie opiekę nad Romami z Szaflar przejął Zbór Zielonoświątkowy
w Nowym Targu. Mimo iż początkowo Cyganie liczyli tylko na pomoc materialną od
pastora Jana Mamczura, to jednak potem sami zaczęli zapraszać go do swoich
domów na modlitwę.
Dziś Romowie z Szaflar
gromadzą się na modlitwach w Zborze Zielonoświątkowym w Nowym Targu przy ulicy
Orkana 4 w niedziele, wtorki i piątki. Nabożeństwo nie przypomina katolickiej
Mszy Świętej. Pastor wygłasza kazanie, a następnie czytane są fragmenty Biblii
i śpiewane piosenki, które niemalże wprowadzają w trans zebranych na modlitwie
(Figura 2002). Wszyscy modlą się na głos, śpiewają głośno piosenki, klaszczą w
dłonie i kołyszą się w rytm melodii.
Udział w takich nabożeństwach jest wielkim przeżyciem dla Romów. Jednak w spotkaniach biorą głównie udział kobiety romskie z Zadziału i ich starsze dzieci. Mężczyźni romscy nie przychodzą do zboru. Dla kobiet uczestnictwo w nabożeństwach i modlitwie jest dużym przeżyciem. Dalej twierdzą, że ich życie jest ciężkie, a warunki finansowe nie poprawiły się. Jednak zaskakujące jest to, że nie wstydzą się mówić o tym. Uważają, że: Zmiany zaszły w naszych sercach. Jesteśmy szczęśliwi, bo Bóg nas prowadzi i w każdej chwili nam pomaga (...). Teraz czuję, że z każdym dniem stawiam krok do przodu (Zabrzeska 2001:
1. Cyganie z
Szaflar w kronikach szkolnych Maruszyny Dolnej [12].
Pierwsze wzmianki o Cyganach
z Szaflar w kronice szkolnej Maruszyny pochodzą z XX wieku. W roku szkolnym
1960/61 do szkoły zaczęło uczęszczać 27 dzieci pochodzenia romskiego [13].
Kronika szkolna notuje:
Rok szkolny 1960/61. Liczba
uczniów wzrosła, gdyż zaczęły uczęszczać tu dzieci Cyganów z Szaflar.
Ogólna liczba uczniów wynosi 163 (...) [14]
Od roku 1960 pojawiają się
już regularne, lecz bardzo krótkie wzmianki o Cyganach uczęszczających do
szkoły w Maruszynie (dopiero w latach dziewięćdziesiątych zaczęto używać w
kronice określenia „Rom”). Kronikarz ogranicza się zazwyczaj do zanotowania
liczby dzieci pochodzenia romskiego, które w danym roku rozpoczęły naukę. Już
od roku szkolnego 1961/62 systematyczne są wzmianki o tym, iż dzieci te
pozostają w pierwszej klasie szkoły podstawowej, gdyż nieregularnie uczęszczają na zajęcia edukacyjne. Natomiast
starsze dzieci Romów wyszły z wieku obowiązku szkolnego i przerwały naukę w
szkole.
O tym, że Cyganie w dalszym
ciągu migrują dowiadujemy się także z kroniki szkolnej:
Rok szkolny 1962/63. liczba uczniów wynosi ogólnie 153. Liczba uczniów
uległa zmniejszeniu, gdyż starsze dzieci Cyganów zmieniły miejscowość pobytu.
(...)
W następnych latach liczba
uczniów pochodzenia cygńskiego jeszcze bardziej się zmniejszyła. Romów
dziesiątkowała żółtaczka zakaźna, która spowodowała, że w roku szkolnym 1964/65
dzieci pochodzenia romskiego przestały prawie zupełnie uczęszczać do szkoły i
żadne dziecko z 31 zapisanych nie zostało promowane do następnej klasy.
Już od końca lat
osiemdziesiątych XX wieku Grono Pedagogiczne podjęło działania mające na celu
zmniejszenie absencji uczniów z rodzin romskich. Nauczyciele zaczęli
organizować zebrania rodzicielskie na osiedlu romskim, gdyż rodzice nie chcieli
przychodzić do szkoły na zebrania ogólne. Aby wyrównać braki w nauce zaczęto
organizować także zajęcia wyrównawcze dla dzieci pochodzenia cygańskiego.
W roku szkolnym 1977/78 po
raz pierwszy od momentu przybycia Romów do szkoły w Maruszynie, dwie uczennice
ukończyły ósmą klasę szkoły podstawowej. Natomiast jeszcze większym
osiągnięciem, które notuje kronika, było podjęcie dalszej nauki przez dwóch
Romów w szkole zawodowej po ukończeniu podstawówki w Maruszynie w 1980 roku.
Od końca lat
siedemdziesiątych XX wieku kronika Szkoły Podstawowej im. Św. Jana Kantego
prowadzona jest systematycznie. Wszelkie informacje o Romach uczęszczających do
szkoły są skrupulatnie notowane.
Niewątpliwym przełomem w
kształceniu dzieci romskich było utworzenie w 1992 roku w szkole oddziału
specjalnego Romów dla klas I-III, prowadzonego przez Panią Barbarę Borutę. Do
tej klasy uczęszczało 17 Romów. Na apelu inauguracyjnym rodzice i dzieci
pochodzenia romskiego wystąpiły z własnym programem, a znaczącym wydarzeniem
dla społeczności romskiej, były odwiedziny w szkole w Maruszynie duszpasterza
Romów w Polsce Ks. Opockiego. Od roku 1992 każdy wyjazd, każda wycieczka klasy
Pani Boruty jest odnotowywana w kronice szkolnej.
W kronice można znaleźć także
zapisy dotyczące życia duchowego Romów z Szaflar, m.in. informacje o
organizowanych pielgrzymkach Romów z Łososiny Górnej do Limanowej.
Obecnie kronika prowadzone
jest bardzo szczegółowo i na bieżąco. Notowane są wszelkie osiągnięcia Romów,
nawet te najmniejsze. Uczniowie romscu
uzyskiwali duże efekty w konkursach recytatorsko – gawędziarskich i muzycznych
organizowanych w Domu Kolejarza w Nowym Sączu. Największym osiągnięciem było
zakwalifikowanie się uczennicy naszej szkoły – Patrycji Wil do finału w
ogólnopolskim konkursie stypendialnym z przedmiotów artystycznych. Dużo uwagi
poświęcone jest zwłaszcza działalności zespołu romskiego „Terne Ciawe”,
prowadzonego przez Panią Bożenę Janczy. Mimo iż w dalszym ciągu są wzmianki o
nieklasyfikowaniu uczniów pochodzenia romskiego ze względu na niską frekwencje,
to jednak coraz częstsze są informacje dotyczące dokonań tych dzieci, gdyż
obecnie zarówno rodzice, jak i ich pociechy aktywnie uczestniczą w życiu szkoły
Maruszyny Dolnej.
2. Romowie w Zespole Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Maruszynie Dolnej.
W drugiej połowie lat
sześćdziesiątych, gdy zakazano wędrować Cyganom, władze wydały nakaz
egzekwowania obowiązku szkolnego przez dzieci cygańskie. Jednak zarówno dzieci
romskie, jak i polskie, a także nauczyciele nie byli przygotowani do takiej
sytuacji. Do pierwszych klas szkół podstawowych trafiały dzieci w różnym wieku.
Dlatego większość, zwłaszcza tych przerośniętych unikała realizacji obowiązku
szkolnego, ponieważ szkołę traktowała jako zło konieczne. Romowie wielokrotnie
musieli powtarzać klasy, gdyż spędzając całe dnie na siedzeniu w ławce,
opuszczali mury szkoły bez żadnych sukcesów w nauce, często nie nabywając przez
kilka lat umiejętności czytania i pisania. Dlatego ich edukacja kończyła się
zazwyczaj na pierwszej, drugiej bądź trzeciej klasie szkoły podstawowej
(Milewski 2004:29).
O tym, że Cyganie z Szaflar uczęszczają
niesystematycznie (latach sześćdziesiąte) do szkoły lub nie chodzą wcale i
pozostają w pierwszej klasie szkoły podstawowej informuje kronika szkoły w
Maruszynie Dolnej. Dopiero od lat osiemdziesiątych Romowie zaczęli w miarę
regularnie realizować obowiązek szkolny. Kronika szkolna podaje nazwiska Romów,
którzy w tych latach ukończyli ósmą klasę szkoły podstawowej.
Edukacja Romów –dziś.
Osiedle Zadział, graniczące z
Maruszyną, w którym mieszkają rodziny romskie należy do obwodu szkolnego Zespołu
Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Maruszynie Dolnej. Dlatego też dzieci romskie z tego osiedla uczęszczają do
oddziału przedszkolnego, szkoły podstawowej i gimnazjum właśnie w tej wiosce.
Jest to jedyna szkoła integracyjna w gminie Szaflary, do której chodzą zarówno
dzieci polskie, jak i romskie. W szkole działa jeden oddział przedszkolny,
gdzie uczęszcza jedna dziewczynka pochodzenia romskiego, sześć klas szkoły
podstawowej – uczęszcza jedenastu uczniów romskich i trzy klasy gimnazjum –
dziesięciu Romów. Obecnie (2006 rok) do szkoły chodzi dwudziestu dwóch uczniów
pochodzenia romskiego, co stanowi około
20 % wszystkich dzieci w szkole [15].
Tylko w klasie trzeciej szkoły podstawowej i trzeciej klasie gimnazjum nie ma
żadnego Roma.
Obecnie każde dziecko
romskie, które ukończyło piąty rok życia, kierowane jest na badania (o ile
rodzice wyrażą taką chęć) dotyczące „dojrzałości szkolnej”. Jeśli badania
wychodzą pozytywnie, dziecko posyłane jest do oddziału przedszkolnego w wieku
pięciu lat. Jest to zabieg stosowany w szkole w Maruszynie już od kilku lat.
Jeśli dziecko będzie miało porównywalne osiągnięcia do polskich kolegów z
„zerówki”, przejdzie do pierwszej klasy, wraz z innymi sześciolatkami..
Natomiast gdy odbiega znacznie poziomem intelektualnym od pozostałej części
uczniów, powtarza „zerówkę”. Ma to na
celu wyeliminowaniu, bądź zmniejszeniu niepowodzeń w nauce, które mogą się
pojawić w dalszym etapie edukacyjnym. Dlatego dziecko bez szczególnej opieki i
pomocy nauczyciela nie ma większych szans na odniesienie sukcesu.
Także dzisiaj większość
uczniów pochodzenia romskiego, uczęszczających do Zespołu Szkoły Podstawowej i
Gimnazjum w Maruszynie Dolnej
kierowanych jest na badania psychologiczne do Poradni Psychologiczno
–Pedagogicznej w Nowym Targu. Tam poddawani są standaryzowanym testom, które
nie mają się nijak do kodu kulturowego Cyganów. Wyniki badań często wykazują
upośledzenie lub ociężałość umysłową. Tacy uczniowie otrzymują „opinię” albo
„orzeczenie” i uczęszczają na zajęcia z pozostałymi dziećmi, mając jedynie
obniżone progi wymagań edukacyjnych ze względu na małe możliwości
intelektualne. Często zdarza się, że możliwości intelektualne Roma są takie
same bądź przewyższają możliwości umysłowe ucznia polskiego. Jednak fakt, że
dany uczeń romski ma opinię lub orzeczenie o upośledzeniu w danym stopniu, nie
jest w środowisku romskim powodem do napiętnowania przez grupę kolegów i
znajomych. W związku z tym, nie przeszkadza im to we wspólnej egzystencji, a
fakt, że takie dziecko niepełnosprawne objęte jest różnymi formami opieki i
pomocy, zwłaszcza materialnej, ma tu niebagatelne znaczenie.
3. Formy pomocy uczniom
pochodzenia romskiego.
Rodziny z osiedla Zadział to w przeważającej części ludzie bardzo
ubodzy. Większość z nich to podopieczni Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w
Szaflarach. Zasiłki jakie stamtąd otrzymują są często jedynym oficjalnym
źródłem utrzymania całej wielodzietnej rodziny. Osoby, które pracują, wykonują
zazwyczaj niskopłatne zajęcia, które nie wymagają żadnych kwalifikacji lub
zarobkują w „szarej strefie”, nie wymagającej rejestrowania swojej działalności
(np. handlu).
Romowie uzyskują także znaczną
pomoc ze strony Gminy Szaflary, która od 2001 roku bierze udział w realizacji Rządowego programu na rzecz społeczności
romskiej, którego głównym celem jest poprawa warunków, w jakich żyje
społeczność romska. Program realizuje
Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Szaflarach i Zespół Szkoły Podstawowej i Gimnazjum
w Maruszynie Dolnej [16].
Celem tego rządowego programu jest poprawa sytuacji edukacji wśród Romów oraz sytuacji bytowej przez realizowanie
projektów na rzecz Romów. Plan ten wspierany był przez projekt Asystenci romscy w szkołach podstawowych,
finansowany przez Brytyjski Fundusz
KNOW HOW dla Polski (Janczy 2001: 15)
Nadzór nad realizacją całego
projektu wójt gminy Szaflary powierzył Pani dyrektor Zespołu Szkoły Podstawowej
i Gimnazjum w Maruszynie Dolnej Zofii Stramie i Pani Helenie Gach – Kierownikowi
Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Szaflarach.
Obecnie do szkoły w
Maruszynie uczęszcza 20 uczniów pochodzenia romskiego. Od 2001 roku w ramach
tego projektu uczniowie ci otrzymują każdego roku przybory szkolne i
podręczniki, które zakupywane są z pieniędzy przekazywanych przez Ministerstwo
Edukacji Narodowej. Oprócz tego w szkole zatrudniany jest asystent romski,
prowadzone są zajęcia wyrównawcze dla dzieci romskich, aby mogły nadrobić braki
i zaległości z zakresu podstawy programowej. W ramach programu każdego roku
dofinansowane są koszty wycieczek, wyjazdy do kina i teatru dla Romów, a od 6
lat działa aktywnie zespół romski Terne
Ciawe.
Asystent romski na lekcjach.
Zespół Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Maruszynie Dolnej zatrudnia od
1 września 2000 roku asystenta romskiego. Projekt ten został wpisany w
wieloletnim planie rozwoju szkoły do 2013 roku.
Pierwszymi asystentami romskimi
były Panie Barbara Mirga i Zenobia Gil z osiedla Zadział w Szaflarach, które
zostały do tej funkcji odpowiednio przeszkolone. Od samego początku okazały się
bardzo pomocne w pracy dydaktyczno –wychowawczej. Obecnie szkoła zatrudnia
jednego asystenta romskiego Panią Zenobię Gil na ½ etatu na czas nieokreślony
(Janczy 2001:25).
Zadaniem asystenta romskiego
jest przyprowadzanie dzieci do szkoły, zwłaszcza tych najmłodszych,
dopilnowanie by rodzice usprawiedliwiali nieobecności dzieci systematycznie.
Asystent musi mieć stały kontakt z rodzicami dzieci pochodzenia romskiego, by
móc sprawnie przekazywać informacje ze szkoły, dotyczące zarówno ich osiągnięć,
jak i trudności w nauce. Jest to tym bardziej ułatwione, ponieważ Pani Zenobia
mieszka z rodziną na jednym osiedlu wspólnie z innymi rodzinami romskimi,
których dzieci uczęszczają do szkoły wraz z dziećmi Pani Zenobii. Asystent
współpracuje także z innymi nauczycielami w czasie prowadzonych zajęć. Jest
bardzo pomocny w przełamywaniu bariery
językowej. On jedynie jeśli tego sytuacja wymaga może wytłumaczyć
uczniowi w języku romskim dane polecenie. Natomiast w całej szkole w
Maruszynie, Romowie nie mogą porozumiewać się na lekcjach w języku romani, gdyż jest to zabronione.
Podobnie jest z uczniami polskimi, którym nie wolno posługiwać się gwarą
góralską na zajęciach między sobą lub rozmawiając z nauczycielem. Nagminne używanie
języka romskiego bądź gwary góralskiej na lekcjach nie jest pożądane, gdyż
zadaniem szkoły jest kształcicu uczniów znajomośćjęzyka polskiego w czystej
postaci, urzędowego..
Dzięki zatrudnieniu
asystenta poprawiła się znacznie
frekwencja uczniów pochodzenia romskiego. Obecnie jedynie niektórzy uczniowie
przerośnięci są nieklasyfikowani, gdyż mimo interwencji asystenta i samych
nauczycieli rzadko uczęszczają na zajęcia szkolne bądź wcale nie realizują
obowiązku szkolnego, ponieważ dorabiają na chleb z rodzicami.
Oprócz pomocy w zajęciach innym
nauczycielom Pani Zenobia uczestniczy także aktywnie w życiu szkoły. Wraz z
uczniami jeździ na wycieczki szkolne i bierze udział we wszystkich
uroczystościach pozaszkolnych.. Wspólnie z Panią Bożeną Janczy prowadzi zespół
romski Terne ciawe.
Działalność zespołu Terne ciawe [17].
Od 2000 roku w ZSPiG w
Maruszynie Dolnej działa aktywnie zespół romski Terne ciawe. Przez trzy pierwsze lata zespół prowadziła Pani Maria
Niedośpiał. Obecnie opiekunem jest Pani Bożena Janczy. W próbach zespołu pomaga
także asystent romski Pani Zenobia Gil. Początkowo zespół tworzyło kilkoro
dzieci pochodzenia romskiego. Pani Bożena sama pozyskiwała fundusze na
prowadzenie zespołu.
Od 2004 roku działalność Terne ciawe wspiera Rządowy program na rzecz społeczności romskiej. A w ramach projektu
Edukacja Romów w Maruszynie wykonano w 2004 roku tradycyjne stroje
romskie dla dziewcząt i chłopców z zespołu. Stroje szyła we współpracy z
asystentem morskim krawcowa z Maruszyny – Pani Anna Strama. Obecnie do grupy
należy szesnastu uczniów pochodzenia romskiego ze szkoły, którzy wyrażają chęć
kultywowania tradycji romskiej i rozpowszechniania muzyki cygańskiej.
Zespół pod opieką Pani Bożeny
poznaje coraz to nowe układy choreograficzne i doskonali te już poznane.
Uczniowie uczą się głownie tańca i piosenek, które pochodzą z repertuaru
zespołu Roma i Don Wasyl, a także Kałe bała z Czarnej Góry. Romowie
podzieleni są zadaniami w zespole. Jedni tańczą, inni śpiewają. Są także
uczniowie, którzy grają na instrumentach. W roku szkolnym 2005/2006 zostały
zakupione dwie gitary i bombasy, by uczniowie tworzyli prawdziwy, tradycyjny
zespół romski, z muzyką wykonywaną na żywo.
Zespół Terne ciawe gości na różnych imprezach środowiskowych w gminie, a
także poza nią. Od trzech lat jest zapraszany na festyny organizowane przez
Szkołę Podstawową nr 6 w Nowym Targu. Występował ze swoim programem w Krakowie
w 2001 roku, gdzie otrzymał wyróżnienie na Wojewódzkim Konkursie Piosenki
Zimowej i Kolęd. Bardzo ważnym zadaniem było przygotowanie w ubiegłym roku
występu na organizowany przez szkołę w Maruszynie Dolnej Opłatek Wiejski.
Natomiast w roku szkolnym 2005/2006 Terne
ciawe wystąpiło ze swoim programem w nowotarskim Miejskim Ośrodku Kultury i
otrzymało wyróżnienie na Festiwalu Form Muzycznych i Tanecznych w Nowym Targu.
Obecnie planuje się zakup
nowych instrumentów, a także uszycie brakujących strojów, by zmotywować uczniów romskich do
regularnego uczestnictwa w próbach zespołu, a następnie udziału w różnych
konkursach, festiwalach i przeglądach, by zainteresować gadziów swoją kulturą.
Projekty realizowane w 2006 roku w ZSPiG w Maruszynie Dolnej [18].
Obecnie w ZSPiG w Maruszynie
Dolnej w roku 2006 dofinansowano z Rządowego
programu na rzecz społeczności romskiej projekt zatrudnienia asystenta
romskiego, działalność zespołu Terne
ciawe oraz obóz wędrowny po Parkach Narodowych Podhala.
Szkoła w ramach projektu
organizuje od września 2006 roku wraz z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w
Szaflarach dożywianie dzieci romskich. Każdego dnia otrzymują nieodpłatnie
drugie śniadanie.
W lipcu 2006 roku został
zorganizowany w ramach Rządowego programu
na rzecz społeczności romskiej Integracyjny Obóz Wędrowny po Parkach
Narodowych Podhala. W obozie uczestniczyli uczniowie polscy i romscy ze
szkoły podstawowej i gimnazjum z Maruszyny Dolnej. W sumie w wędrówce, która
trwała dziesięć dni wzięło udział czterdzieści cztery osoby, w tym szesnastu
Romów.
W ramach pieszej wędrówki
uczniowie zwiedzili Dolinę Chochołowską, wyszli na Babią Górę, Trzy Korony,
Sokolicę, płynęli spływem Dunajca ze Sromowiec Niznych do Szczawnicy.
Odwiedzili zamek w Czorsztynie i Niedzicy. Wjechali kolejką linową na Palenice
i zwiedzili Wąwóz Homole. Wędrowali szlakiem architektury drewnianej Podhala.
Zjeżdżali wyciągiem saneczkowym w Kluszkowcach. A wspaniała słoneczna pogoda
pozwoliła pływać kajakami i łódkami po Jeziorze Czorsztyńskim Każdego dnia pokonywane były pieszo długie
trasy, często kilkunasto kilometrowe.
Podczas obozu widoczna była integracja dzieci polskich i romskich.
Nie było żadnych podziałów na grupy romskie i polskie. Nie było żadnych
problemów wychowawczych, a wśród uczestników panowała wspaniała atmosfera.
Także w ramach Rządowego programu wspierania i aktywizacji
samorządów w zakresie realizacji lokalnych programów edukacyjnych sześciu uczniów pochodzenia romskiego mogło
wyjechać na dwa tygodnie we wrześniu 2006 roku na Zieloną Szkołę nad Morze Bałtyckie, do Nowęcina koło Łeby.
Innym projektem realizowanym
w ramach tego samego programu rządowego są Pozalekcyjne
zajęcia gry na instrumentach. Sześciu uczniów pochodzenia romskiego uczy
się gry na skrzypcach i gitarze. Zajęcia gry na skrzypcach i basach prowadzi
pan Andrzej Lasak, który ma uprawnienia instruktora muzyki ludowej. Natomiast
naukę gry na gitarze klasycznej- Pani Sylwia Basta – nauczyciel muzyki w szkole
w Maruszynie Dolnej.
Niedawno w konkursie
ogłoszonym przez Fundację Wspomagania Wsi, pozytywną opinię i dofinansowanie
otrzymał program napisany przez Panią
Bożenę Janczy –nauczycielkę z ZSPiG z Maruszyny Dolnej. Projekt nosi nazwę Serce Roma, tam gdzie muzyka i jest
realizowany z zespołem romskim Terne
ciawe, którego Pani Bożena jest opiekunem.
Romowie w społeczności uczniowskiej ZSPiG w Maruszynie Dolnej .
Romowie nadal stanowią bardzo
hermetyczną grupę, która niechętnie wchodzi w bliższe kontakty z resztą
społeczności wiejskiej. Jednak żyją bardzo podobnie jak maruszynianie. Ze
względu na osiadły tryb życia, zatracili wiele z cygańskiej tradycji i
obyczajowości, przejmując obyczaje od ludności polskiej.
Wśród romskich dzieci można
zauważyć degeneracje ich języka. Wiele słów wypieranych jest przez polskie
odpowiedniki. Zdarza się, że uczeń nie zna wcale pewnych romskich wyrazów.
Proces polonizacji języka romani bardzo
szybko postępuje. Uczniowie w rodzinnym domu i w romskiej społeczności
porozumiewają się w jezyku romskim. Natomiast język polski pojawia się jedynie
w ich domach, gdy np. przywołują jakąś anegdotę lub żartują z człowieka nie
będącego z ich społeczności.
W szkole, na zajęciach
obowiązuje zakaz mówienia między sobą po romsku. Podobnie jak dzieci polskie,
tak i dzieci romskie w Maruszynie są dwujęzyczne. Romowie posługują się w domu
językiem romskim, natomiast dzieci polskie z Maruszyny gwarą góralską. Jednych
i drugich obowiązuje zakaz mówienia gwarą i językiem romani na zajęciach edukacyjnych. Nauczyciele zdają sobie sprawę z
tego, że znajomość języka polskiego, czystej polszczyzny jest znacznie słabsza
u Romów, a także u dzieci Górali. Uczniowie nie zdają sobie sprawy z tego, jak
bardzo ich zasób słownictwa polskiego jest mały. Dlatego, aby zmniejszyć braki
językowe i opanować materiał muszą posługiwać się językiem polskim.
W ten sposób dzieci polskie, jak i dzieci romskie traktowane są
tak samo. Nie ma z tej przyczyny w szkole większych nieporozumień i nikt nie
czuje się dyskryminowany z tego powodu.
Dzieci romskie wyróżniają się
od ogółu rówieśników w szkole w Maruszynie. Są odmienni antropologicznie
(Milewski 2004:37). Jednak nie jest to powodem odrzucenia ich przez polską
społeczność szkolną. Jeśli w szkole zdarzają się jakieś akty agresji, to nie
dlatego, iż dzieci są Romami. Szkoła boryka się z pewnymi problemami
wychowawczymi, ale dotyczy to głównie przerośniętych uczniów romskich, którzy
zostają w tej samej klasie po kilka lat i nie chcą realizować obowiązku
szkolnego. Inni Romowie nie sprawiają problemów większych, niż pozostali polscy
uczniowie.
Uczniowie pochodzenia.
romskiego są akceptowani w szkole przez rówieśników. Wspólnie uczestniczą w
różnych imprezach, wycieczkach, obozach, Zielonej
Szkole, a także wyjazdach do teatru i kina. W lipcu 2006 roku uczestniczyli
w Integracyjnym Obozie Wędrownym po
Parkach Narodowych Podhala, a we wrześniu przebywali przez dwa tygodnie w
Nowęcinie koło Łeby na Zielonej Szkole.
ZAKOŃCZENIE.
Pierwotnym
założeniem niniejszej pracy było zebranie i opracowanie wiadomości dotyczących
Romów z osiedla Zadział w Szaflarach.
Temat Romów
jest mi o tyle bliski, gdyż pracuję na co dzień w szkole w Maruszynie i każdego
dnia mam styczność z uczniami pochodzenia romskiego. Ucząc dzieci romskie poznałam ich środowisko społeczne i poziom życia rodzin z osiedla Zadział.
Romowie z Szaflar nadal tworzą zamkniętą grupę i niechętnie wchodząc w bliskie
kontakty z obcymi. Jednak odpowiednie podejście do tej społeczności i życzliwe
nastawienie burzy stereotypowe postrzeganie Cyganów, jako tych , którzy nic nie
robią, a tylko kradną, śpiewają i tańczą. Jednak lęk przed Cyganem znika,
gdy nawiąże się z nim bliższe, życzliwsze kontakty.
Problemy mniejszości romskiej z Zadziału, a zwłaszcza dzieci, chodzących do szkoły w Maruszynie nie są mi obce, dlatego ich życie w społeczności maruszyńskiej stało się tematem niniejszej pracy.
Bibliografia
materiały ze
stron internetowych
15.Bartosz A., O cyganach w Karpatach (www.zakorzenianie.most.org.pl)
16.Głuszek Z., Nowe życie dla
Romów (www.dlajezusa.org.pl)
17.Lipowska – Teutsch A., Romowie – przeszłość i teraźniejszość (www.bezuprzedzen.org.pl)
18.O Maruszynie (www.maruszyna.org.pl)
19.Strama Z., Mniejszość narodowa – Romowie (www.maruszyna.org.pl)
[1] Bartosz A., O Cyganach w Karpatach (www.zakorzenianie.most.org.pl)
[6] Strama Z., Mniejszość narodowa – Romowie
[7] Romowie mieszkający w innej części Szaflar nie należą do rozważań niniejszej pracy.
[8] Strama Z., Mniejszość narodowa – Romowie
[9] Podrozdział oparty na sprawozdaniu z kursu Podstawy Kucharstwa realizowanego w ramach zadań Pilotazowego programu rządowego na rzecz społeczności romskiej w woj. małopolskim w latach 2000-2003 przez GOPS w Szaflarach
[10] Podrozdział oparty programie kursu komputerowego organizowanego w ramach zadań Pilotazowego programu rządowego na rzecz społeczności romskiej w woj,. małopolskim w latach 2000-2003 przez GOPS w Szaflarach
[11] Głuszek Z., Nowe życie dla Romów
[12] Niniejszy podrozdział został opracowany na podstawie oryginału kroniki szkolnej, prowadzonej od 1912 roku, będącej w posiadaniu Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Maruszynie Dolnej.
[13] Wcześniej dzieci Romów z osiedla Zadział uczęszczały do szkoły podstawowej w Szaflarach. Jednak tamtejsza szkoła nie zachowała żadnych informacji dotyczących dzieci romskich, które tam uczęszczały przed rokiem1960.
[14] Wszystkie cytowane w podrozdziale fragmenty pochodzą z kroniki szkolnej Maruszyny.
Strama Z., Mniejszość narodowa – Romowie (www.maruszyna.org.pl)
Janczy B., Działalność zespołu „Terne Ciawe” (www.maruszyna.org.pl)