Odwiedziny w „ Sądeckim Bartniku”
„Razem możemy
prawie wszystko” – wychodząc z tego założenia i jednocześnie realizując
działanie „ Romowie wśród górali” pani Anna Królczyk zaproponowała dziatwie ze
Szkoły Podstawowej w Maruszynie Dolnej, młodzieży szkolnej, pozaszkolnej jak
również rodzicom i babciom oraz dziadkom wycieczkę do „Muzeum Pszczelarstwa” w
Stróżach koło Nowego Sącza.
Na tę
wiadomość w szkole „ zawrzało jak w ulu”, gdyż wszyscy szykowali się do
wyjazdu. Wyprawa miała miejsce 22 września bieżącego roku. Wszystkie atrakcje,
które czekały na uczestników wycieczki finansowane były w ramach projektu „
Szkoły Jagiellońskie”, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach
Europejskiego Funduszu Społecznego.
W
słoneczny, sobotni ranek 150 osób wyruszyło spod szkoły w Maruszynie Dolnej
trzema autokarami do „Sądeckiego Bartnika” Uczestnicy wycieczki poznali
historię pszczelarstwa, oglądając eksponaty muzealne mieszczące się w chatach
sądeckich; a w części plenerowej zobaczyli niezwykle interesującą ekspozycję
uli. Najstarsze z nich są już „ wiekowe” bo przekroczyły 100 lat.
Gospodarstwo pasieczne „ Sądecki
Bartnik” przygotowało kolejną atrakcję dla uczestników wycieczki, a mianowicie
zajęcia warsztatowe, których celem było przygotowanie i wypiek miodowych ciasteczek.
Rodzice obecni na wycieczce mogli się przekonać, jak dobrymi cukiernikami są
ich pociechy, gdyż pracowały jak pszczoły, a ich wypieki okraszone miodem były
udane, o czym można było się przekonać.
„Wio koniku, a jak się postarasz…” –
tak mówiły dzieci, gdy siedząc wygodnie na wozie ciągnionym przez parę koni,
podziwiały sądecką okolicę. Młodsza dziatwa miała okazję pojeździć w siodle, na
konikach, które były w tamtejszej stadninie.W ramach odpoczynku, po zajęciach
muzealnych i cukierniczych, dzieci bawiły się na placu zabaw w „Pszczelej
Wiosce”. Sprytniejsi i wysportowani chłopcy bardzo dobrze radzili sobie z
pokonywaniem toru przeszkód, oczywiście dziewczyny w tej konkurencji również
nie były gorsze. Organizatorzy zadbali również o to, aby wszyscy uczestnicy
wycieczki mogli posilić się pysznym obiadem, który pokrzepił siły po
ćwiczeniach umysłowych i fizycznych. Dodatkową atrakcją była zagroda ze
strusiami i kozami. Dzieci dokarmiały zwierzęta, by móc sfotografować z nimi.
Jednak przed strusiem czuły respekt, trzymając się w bezpiecznej odległości od
zagrody.
Cieszy fakt, iż w wycieczce wzięła
udział spora grupa rodziców i babć, młodzieży szkolnej i poza szkolnej. Swoją
obecnością zaszczyciła nas Pani sekretarz Gminy Stanisława Kowalczyk wraz z
synową i wnuczką. Należy również wspomnieć, iż najliczniejszą rodziną na tej
wycieczce reprezentowali państwo Bylinowie – Józefa i Stanisław z córkami:
Małgorzatą i Anną, oraz wnukiem Marcinem; obecni byli również Państwo
Pawlikowscy – siostra pana Stanisława Byliny z mężem, który jest pasjonatem i
hodowcą pszczół.
Dzień pobytu w Gospodarstwie
Pasiecznym „ Sądecki Bartnik” należy zaliczyć do udanych i mile spędzonych. W
dzisiejszych czasach pośpiechu i pracy warto choćby czasami zwolnić tempo życia
i odpocząć na łonie natury, gdyż nic tak nie regeneruje sił, jak obcowanie z
przyrodą. Dlatego też posileni miodem i atmosferą „ Sądeckiego Bartnika” z
nowymi zapasami sił wróciliśmy do domu.
Anna Królczyk
Renata Zagól