20 października 2005 roku nasza szkoła
uroczyście obchodziła święto swego Patrona - św. Jana Kantego. Tradycją szkoły
stały się pielgrzymki do różnych sanktuariów, w celu godnego uczczenia Patrona
szkoły.
W tym roku Pani Dyrektor - Zofia Strama - podała myśl, aby udać się do
kościółka na Wiktorówkach. Wszystkim ten pomysł bardzo się spodobał, więc
nauczyciele, pod przewodnictwem Pani dyrektor, zorganizowali pielgrzymkę do
tego - tak wspaniałego miejsca . W ten dzień, z samego rana, wyjechaliśmy spod
szkoły aż czterema autokarami, gdyż wraz z nami świętowali rodzice uczniów
klasy pierwszej szkoły podstawowej, których dzieci składały ślubowanie i były
pasowane na uczniówW naszej uroczystości wzięli także udział uczniowie
gimnazjum z Maruszyny Górnej wraz ze swoim Panem Dyrektorem Stanisławem
Peciakiem .
Gdy już
przybyliśmy na miejsce, pokonując wcześniej drogę na Wiktorówki, to pracujący
tam ksiądz Przemysław zapoznał nas z historią kościoła i cudownego obrazu Matki
Boskiej Jaworzyńskiej. Następnie wszyscy uczestniczyliśmy we Mszy świętej,
odprawianej przez księdza Proboszcza z Maruszyny.
Oficjalnym elementem dnia było składanie
ślubowania przez klasę pierwszą szkoły podstawowej i gimnazjum. Dla
upamiętnienia tego wydarzenia dzieci złożyły dwie prace plastyczne, które
zostały wyróżnione w szkolnym konkursie. Były to prace Amelii Królczyk i Piotra
Łukaszczyka. Natomiast przedstawiciele Samorządu Uczniowskiego Gimnazjum, na
pamiątkę naszego pobytu w tym dniu na Wiktorówkach, podarowali, Dominikanom tam
pracującym, książkę o Maruszynie i egzemplarz gazetki uczniowskiej. Kolejnym
punktem uroczystości na Wiktorówkach był występ uczniów, którzy zwyciężyli w
szkolnym konkursie poetyckim o Patronie - Św. Janie Kantym. Oto nazwiska
wyróżnionych: Lucynka Rol kl. IV, Bartłomiej Wiśniewski kl. V, Jadwiga Maciasz
kl. IG, Aneta Zubek kl. IIIG, Danuta Strama kl. IIIG, i Janusz Bugajski kl.
IIIG. Gdy oficjalne uroczystości dobiegły
końca, wszyscy uczestnicy pielgrzymki udali się na krótki odpoczynek i herbatę przygotowaną
przez księży Dominikanów.
W
drodze powrotnej udaliśmy się na Rusinową Polanę, gdzie mieliśmy możność
podziwiania przepięknych widoków, które ujęły każdego, bez względu na to, czy
ktoś już tu wcześniej był, czy też znalazł się w tak uroczym miejscy po raz
pierwszy.
Renata Zagól