Uroczystość 100 –lecia szkoły w Maruszynie Dolnej
Dzień ten
jest szczególnie ważny dla nas wszystkich, gdyż przypomina nam wielką dumę mieszkańców
Maruszyny Dolnej, powstałą 100 lat temu szkołę.
Nie było w interesie zaborców budowanie szkół i kształcenie polskich
dzieci. Polacy wiedzieli, że nauka jest
wielkim skarbem, że da im pewność siebie
i poprowadzi do zwycięstwa, toteż z
własnej inicjatywy wynajmowali pomieszczenia u gospodarzy i zakładali szkoły.
Podobnie było w Maruszynie. W 1885 roku powstała szkoła w Maruszynie w wynajętym budynku
u Jana Wilkusa, a potem u Jana Bartoszka. Do tej szkoły uczęszczały dzieci z
całej Maruszyny. Na początku XX wieku mieszkańcy dolnej części Maruszyny
czynili starania, aby tam powstała druga szkoła, gdyż do istniejącej dzieci
musiały pokonywać dużą odległość. Udało się uruchomić szkołę w dolnej części
Maruszyny we wrześniu 1908 roku w wynajętych pomieszczeniach „U Babiarza”, a
następnie przeniesiono ją do starej karczmy, która była własnością gminy. W
zapisach kronikarskich nauczyciele wspominają o bardzo trudnych warunkach
nauki w tych pomieszczeniach, gdyż było tam
ciasno i zimno. Dzieci mimo tych trudności chętnie przychodziły do
szkoły.
Z inicjatywy
ówczesnego Wójta Maruszyny Piotra Staszla zakupiono plac pod obecnie istniejący
budynek szkolny. Budowa się przedłużyła ze względu na wybuch I wojny światowej,
toteż budynek zwany „domem ludowym” oddano do użytku w 1921 roku. Od tego czasu
budynek był trzykrotnie rozbudowywany, w tym dwukrotnie z inicjatywy
mieszkańców.
Szkoła to
nie budynek, ale społeczność szkolna, codziennie wypełniająca go po brzegi, to
uczniowie, nauczyciele i wspierający szkołę rodzice. Młodzi ludzie - uczniowie
tej szkoły to nasza przyszłość. W tej szkole zdobywają wiedzę i doświadczenie.
Cieszy fakt, że uczniowie tej szkoły uzyskują dobre wyniki na sprawdzianach i
egzaminach, uczą się w szkołach
średnich, a także studiują. Kultywują tradycje swoich przodków, poznają
historię i dokumentują jej dorobek. W naszej stuletniej szkole uczą się dzieci pochodzenia polskiego i
romskiego. Wspólnie budują jej wizerunek w środowisku. Promują swoją kulturę
przez pracę w zespołach. Zespół romski świadczy o naszej szkole w całym województwie. Mówiąc o uczniach tej szkoły mam na myśli
również absolwentów, którzy z sentymentem wspominają lata szkolne. Wielu z nich
dzieli się swoimi wspomnieniami w wydanej publikacji z okazji stulecia szkoły.
Nie byłoby
jednak prawdziwej szkoły bez nauczycieli, tworzących odpowiednią atmosferę,
„prawdziwie szlachetnych, zdolnych do niepłatnej miłości ojczyzny” jak to
określił Stanisław Staszic. To Wy nauczyciele uczycie tych, młodych ludzi
rozwiązywać małe i duże problemy, to Wy wspieracie rodziców w wychowaniu ich
dzieci. Jan Paweł II powiedział: „Człowiek jest
wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to kim jest, nie przez to, co ma,
lecz przez to, czym dzieli się z innymi. Wy jesteście nauczycielami z
powołania, nie liczycie czasu, nie szczędzicie sił, dajecie z siebie wszystko, aby zaszczepić w tych młodych ludziach dobro.
Wielka troska
rodziców o warunki do nauki dla swoich dzieci oraz ich wkład pracy w rozbudowę
szkoły dał wymierne efekty. Dziś szkoła
ma dobre warunki do nauki, odpowiednie wyposażenie, ekologiczne ogrzewanie i budującą się salę
gimnastyczną. Rodzice z tego obwodu szkolnego zawsze dawali dobre świadectwo mówią
o tym wypowiedzi dyrektorów szkół
zapisane w kronikach i w naszej publikacji. Pani Regiecówna (1914-1933) tak wspomina
ludność Maruszyny Dolnej: „ Lud nadzwyczaj ofiarny i zdający sobie sprawę, co
to znaczy oświata, dzieci posyłają regularnie do szkoły, gdyż zależy im na
wychowaniu, co uwidacznia się na każdym kroku, spokój, nie ma żadnych
wykroczeń, bijatyk i pijaństwa, dają rękojmię, że są prawdziwymi Polakami i
mogą służyć za wzór i chlubę dla innych miejscowości”.
Żadna szkoła nie może funkcjonować właściwie
jeśli jest źle zarządzana. Ta szkoła
miała szczęście do dobrych, zaradnych dyrektorów. Skąd to wiem? Wiele
wyczytałam w kronikach i wspomnieniach absolwentów, a tak naprawdę dużo
pamiętam. Całe swoje życie szkole w Maruszynie Dolnej poświęciła nieżyjąca pani Zofia Górkiewicz. Uczcijmy jej pamięć
minutą ciszy. Dziękuję wszystkim dyrektorom tej szkoły za to, że dziś możemy obchodzić jej stulecie.
Często słyszymy, że „Wszelka władza
pochodzi od Boga”, ja wiem na pewno, że
ta władza, która troszczy się o warunki pracy szkół oraz ta, która
wspomaga szkoły w kształceniu od Boga pochodzi.
„Narody, które tracą pamięć tracą
życie”, ta znana wszystkim maksyma
przyświecała autorom publikacji „100 lat szkoły w Maruszynie Dolnej”. Dziękuję
współautorom publikacji: uczniom, nauczycielom, rodzicom i absolwentom szkoły.
Szczególnie dziękuję za słowo wstępne
oraz za współfinansowanie wydawnictwa Panu mgr inż. Stanisławowi Ślimakowi –
wieloletniemu wójtowi Gminy Szaflary.
Zdaję sobie sprawę z niedoskonałości
publikacji i wierzę, że w ciągu rocznych obchodów 100 – lecia szkoły na ręce p.
dyr. J. Królczyka wpłynie na piśmie wiele wspomnień i uda się wydać
uzupełnienie do niniejszej publikacji.
Kończąc dziękuję wszystkim za przybycie
na dzisiejszą uroczystość. Miło Was tu widzieć. „Są miejsca, czasy i ludzie, których się nie zapomina”. Dla mnie tym
wszystkim jest szkoła i społeczność szkolna w Maruszynie Dolnej. Serdecznie
dziękuję organizatorom tej uroczystości za wielki wysiłek włożony w jej
przygotowanie. Życzę następnych owocnych 100 lat całej społeczności szkolnej z
panem Janem Królczykiem na czele.